Pokazywanie postów oznaczonych etykietą robótki na drutach. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą robótki na drutach. Pokaż wszystkie posty

piątek, 12 października 2012

Wełna

Bardzo tematycznie się złożyło, bo dokładnie po spędzie owiec (i jeszcze kilka słów z innej perspektywy) odkryłam sklep, o którego istnieniu nie miałam pojęcia. Trzeba było to uczcić. Wróciłam zatem do domu z niewielką torebką z nowym "towarem". Będzie z niego komin. W ostateczności czapka... Chyba że plany się zmienią. Czyż nie jest piękna?
 A tu coś, czego nie mogę skończyć. Chyba kolory mnie przestały bawić w tym zestawieniu... A szkoda, bo zabieranie się do szydełkowania ze słownikiem to było coś! :-)
Kocyk z tych gryzących, bo to tutejsza, owcza wełna. Ma świetne kolory i jest nieregularna, czasem można nawet znaleźć źdźbło słomy w motku, co zawsze wywołuje mój usmiech. 

wtorek, 31 lipca 2012

Tubylczy sweter u swego właściciela


Sweterek już u właściciela. Kubuś wygląda w nim bardzo przystojnie. Sweter z typowej, tutejszej wełny owczej charakteryzuje się tym, że jest włochaty, bezszwowy, ma piękne kolory, przyda się na każdą pogodę nawet bez kurtki (wypróbowane!) i niestety gryzie.
Kubuś stwierdził, że da radę, szczególnie z golfem. Fajna postawa! :-)

poniedziałek, 14 maja 2012

Tubylczy sweter

Oto i on. Przygotowywany z namaszczeniem na prezent. Jeszcze niedokończony, ale wkrótce... I dodam tylko, że to pierwszy sweter w moim życiu :-)
Początki wzoru :-)
Jak na razie muszę powiedzieć, że robienie swetrów jest niezwykle przyjemne i wcale nie takie trudne. Szczególnie, gdy ma się do pomocy Wielkiego Guru i Mistrza Wełen i Robót Ręcznych Wszelkiej Maści! I Tłumacza Z Tubylczego Wełnianego Slangu w jednym. Cierpliwego i pełnego zrozumienia oraz wielkiej chęci dzielenia się wiedzą :-)
Wspominałam, że to sweter bezszwowy? Z okazji ostatniej wycieczki pojechałam po tak zwanej bandzie i robiłam na drutach w samochodzie, kątem oka podziwiając widoki.
Efekt: znaczny postęp we wzorze.
Wzór ma się ku końcowi





Jedyne co mi teraz pozostaje, to dokończyć wzór, zakończyć sweter, wyprać, zapakować i dostarczyć do rąk własnych.
Będą relacje wraz ze zdjęciami.




czwartek, 5 kwietnia 2012

Niezbyt Męskie Getry

Uwielbiam getry. Kwiatek nosi pieluchy wielorazowe, które są nie tylko ekologiczne, ale także cieszą oko. I właśnie przez to nie do końca ma się ochotę zakrywać je spodniami czy rajstopami. Getry sa do nich doskonałym dodatkiem. Zdecydowanie łatwiej wysadzić pacholę na nocnik lub zmienić mu pieluszkę, żadnego dodatkowego rozbierania. A jeśli jeszcze pasują do pieluchy, to tym milej się ich używa.
Dlaczego róż? Bo lubię róż (a także pomarańcz i zieleń). Do tego korzystam z faktu, że Kwiatek ma nikłe* pojecie o modzie, więc wykorzystuję to i podejmuję ubraniowe decyzje za niego. I idziemy pod prąd ;-) Biedulek nie wie jeszcze, że w niektórych kręgach i kulturach róż jest zastrzeżony wyłącznie dla słodkich dziewczynek. W życiu nie zrozumiem, dlaczego. 

Niech się dziwi i gorszy, kto chce, ja nie zamierzam się tym przejmować, skoro moje dziecię nawet jeszcze nie potrafi powiedzieć "różowy" :-) Na razie jedynie zielony kwituje rzeczowym "kum".


Robienie ich było prawdziwym koszmarem! Kupiłam włóczkę wyłącznie ze względu na kolor, nie przewidziałam drogi przez mękę przez to, jaka jest cieniutka. Wiadomo, baba na zakupach. Proces twórczy zajął mi aż pół roku, ale tak naprawdę jestem niesamowicie dumna i blada, że je skończyłam. Co dziwne, Kwiatek jeszcze się w nie mieści, a spodziewałam się, że wyrośnie z nich, zanim skończę, przez co miałam jeszcze większą ochotę wsadzić sobie igliczkę w oko. Tak w ramach jeszcze wiekszego samoudręczenia. Po zakończeniu chciałam otworzyć szampana, ale zamiast tego złożyłam samej sobie solenną obietnicę, że nigdy więcej, ani takiej cienkiej włóczki, ani katorgi z pięcioma igliczkami. Niech żyje dotrzymywanie słowa... Natychmiast ukarałam się podczas wizyty w moim ukochanym sklepie taką samą włóczką, ale w innym kolorze. Nie mogłam jej nie kupić, taka była śliczna!

*nikłe - bo ostatnio wrzaskiem zareagował na próbę założenia getrów granatowych. Czyżby wyrabiał sobie własny styl?